Książka, pierwsza z serii Liderzy podziemia „Solidarności”, dokumentuje rozmowy z Bogdanem Borusewiczem, inicjatorem strajku Sierpień’80. Autor przedstawia wypowiedzi bez istotnych ingerencji redakcyjnych, ukazując „Solidarność” i mitologiczny Sierpień ’80 przez pryzmat indywidualnych odczuć i doświadczeń człowieka, który był jednym z bezpośrednich twórców tych wydarzeń. Dla czytelników to wyjątkowa okazja, aby zobaczyć ten kluczowy okres w historii Polski i Europy z perspektywy jego kreatorów, którzy wspominają go nie tylko przez pryzmat własnych poświęceń, ale także z szerszym spojrzeniem na rozwój kraju. Borusewicz dzieli się swoimi wspomnieniami o trudnych chwilach, w tym o obawach związanych z aresztowaniami i konieczności wymyślania fałszywych historii, aby chronić siebie i innych. Opowiada o sytuacjach, w których musiał kombinować, by uniknąć niebezpieczeństwa, oraz o rozpoznawaniu przez milicję, co dodaje dramatyzmu jego relacjom. Fragmenty książki ukazują nie tylko osobiste przeżycia, ale także kontekst historyczny, w którym się rozgrywały.
Marek Żejmo Libri






W Polsce narastały napięcia, a Gdańsk czekał na pretekst do działania, którym stała się sprawa Anny Walentynowicz, zwolnionej z pracy w stoczni. Choć nie zamierzałem angażować się w strajk, Borusewicz i młodsze pokolenie postanowili, że to ja powinienem go poprowadzić. Odczuwałem opór, ponieważ byłem inwigilowany, co utrudniało mi dotarcie do stoczni bez wzbudzenia podejrzeń „bezpieki”. Postanowiłem wykorzystać zamieszanie, spóźniając się o dwie, trzy godziny. Udało mi się przeskoczyć przez płot, co jest powszechnie znaną historią. Miałem dużo szczęścia, że nie zostałem zatrzymany. Gdy dotarłem na miejsce, strajkujący stoczniowcy zaczynali tracić zapał, ale udało mi się ich zmobilizować do walki. W serii „Liderzy podziemia Solidarności” ukażą się biografie wielu znaczących postaci, takich jak Konrad Bieliński, Seweryn Blumsztajn, Grzegorz Boguta, Bogdan Borusewicz, Jerzy Borowczak, Zbigniew Bujak, Jerzy Buzek, Jan Ciesielski, Władysław Frasyniuk, Lech Wałęsa i wielu innych, którzy odegrali kluczowe role w historii Solidarności.
Piąta część serii Liderzy podziemia „Solidarności” koncentruje się na Arkadiuszu Aramie Rybickim i Mirosławie Rybickim. Seria oferuje mówioną historię podziemia „Solidarności”, umożliwiając Czytelnikowi bezpośrednie poznanie emocji i doświadczeń kluczowych postaci tego istotnego okresu w historii Polski i Europy. Rozmowy ukazują nie tylko fakty, ale także ewolucję języka i formy wypowiedzi, odzwierciedlając zmiany w kulturze i świadomości politycznej społeczeństwa. W tej części po raz pierwszy publikowana jest ostatnia wypowiedź Arkadiusza Rybickiego, w której przedstawia swoją rolę w „Solidarności”. Z kolei rozmowa z Mirosławem Rybickim ilustruje jego znaczenie w wydawaniu pism i materiałów opozycyjnych. Fragmenty opisują dramatyczne wydarzenia, takie jak moment, gdy na ulicy Grunwaldzkiej pojawiły się jednostki ZOMO, a Rybiccy i ich zespół, nieuzbrojeni, musieli stawić czoła zagrożeniu. W obliczu niebezpieczeństwa, ich determinacja i odwaga stają się kluczowe, a sytuacja nabiera dramatycznego wymiaru, gdy uzbrojeni funkcjonariusze wkraczają do pomieszczenia.
Celem niniejszej rozprawy jest próba ukazania roli, jaką w przeszłości i obecnie odgrywają w przestrzeni europejskiej stosunki polsko-szwajcarskie. Stanowi również eksplanację zjawisk i procesów relacji oraz powiązań między obydwiema stronami. W wymiarze predyktywnym wskazuje natomiast na walory dalszego rozwoju stosunków między obydwoma krajami.
Pomysł napisania książki o liderach podziemia „Solidarności” zrodził się pod koniec 2018 roku podczas spotkania w Gdańsku, w którym uczestniczyli kluczowi przedstawiciele związku. Dyskusja na temat przemian w programie i działaniach Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” po odejściu „starych” działaczy skłoniła do zebrania materiałów, które ukazują, jak ta nieliczna grupa oddanych opozycjonistów utrzymała istnienie „Solidarności” w najtrudniejszych czasach stanu wojennego. W obliczu zagrożenia karami więzienia, liczba członków „Solidarności” zmniejszyła się z niemal dziesięciu milionów do około 0,5 miliona. Monografia ta jest wyjątkowa, ponieważ nie ogranicza się do wspomnień liderów, ale również bada zmiany w kulturze i świadomości politycznej społeczeństwa. Rozmówcy przedstawiają mechanizmy przemian politycznych, które zaszły w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej dzięki ich działalności. Ich ofiarność i gotowość do podejmowania ryzyka były kluczowe dla politycznych zmian. Rola liderów podziemia „Solidarności” jest nie do przecenienia, gdyż to dzięki nim związek mógł się odbudować po zniesieniu stanu wojennego i stać się partnerem w rozmowach z rządem. Bez ich poświęcenia, władza ludowa nie miałaby z kim negocjować, co mogłoby znacząco wpłynąć na losy Polski i innych krajów socjalistycznych.
Mało spaliśmy, bo nie było czasu, ciągle coś działo się, ktoś z zewnątrz przyjeżdżał. A kiedy już kładliśmy się do spania, to nigdy w tym samym miejscu i członkowie komitetu strajkowego nigdy obok siebie. Zawsze po jednej, dwie osoby w różnych miejscach, żeby nas wszystkich razem w razie ataku nie zgarnęli. Praktycznie to w tym czasie komitet strajkowy kierował całym miastem, można nawet powiedzieć, że i całym województwem. Zażądaliśmy na przykład od wojewody gdańskiego Jerzego Kołodziejskiego, aby wydał zakaz sprzedaży alkoholu (żeby nie stwarzać powodów do prowokacji) i on taki zakaz wydał. Tyle że ludzie z bezpieki wrzucali do stoczni przez płot butelki z wódką i spirytusem, mając nadzieję, że robotnicy spiją się i będzie ich łatwiej sprowokować, a potem spacyfikować. Jednak ten alkohol odnosiliśmy do szpitala stoczniowego, więc nie było u nas żadnego pijaństwa.