Bookbot

Andrzej Bart

  • Paul Scarron junior
1 gennaio 1951
Rien ne va plus
Rewers
Die Fliegenfängerfabrik
  • Ein geheimnisvoller Gast fordert einen polnischen Schriftsteller auf, in seine Heimatstadt Lodz zu fahren und als Beobachter an einem Gerichtsprozess teilzunehmen. Ein Teufelspakt? Es beginnt eine Wanderung zu einem Ort, an dem historische Gestalten in eine phantastische Welt treten. Angeklagt in einem fiktiven Prozess ist der Vorsitzende des Judenrats im Lodzer Ghetto, Chaim Rumkowski. Ein manischer Organisator, der im Glauben, die Lodzer Juden vor Auschwitz retten zu können, aus dem Ghetto ein prosperierendes Unternehmen machte, das nun zum Wohl des Dritten Reichs arbeitete – noch ein Teufelspakt? Der Stimmenchor der Zeugen und Opfer kreist um die Fragen nach historischer Schuld – denn letztlich bewahrte der selbst ernannte Retter niemanden, nicht einmal sich selbst, vor dem Tod: Was war Rumkowskis Motiv? Die Sorge um das Schicksal der Gemeinschaft oder Machtgier? Darf man Menschenleben gegeneinander aufrechnen? Ein intelligentes Spiel mit literarischen Stilen und Motiven in einer kafkaesken Atmosphäre und mit einer gehörigen Portion Selbstironie.

    Die Fliegenfängerfabrik2011
    3,9
  • Rewers

    • 166pagine
    • 6 ore di lettura

    Warszawa, początek lat 50. dwudziestego wieku. Redaktorka poezji Sabina, która nigdy jeszcze nie całowała się z chłopakiem, ogląda w kinie pochód uśmiechniętych i muskularnych sportowców Związku Radzieckiego. Pół wieku później pani Sabina na warszawskim Okęciu czeka na samolot z Nowego Jorku, którym przyleci jej syn, Marek.Sabina mieszka z matką i babcią. W tej samej kamienicy, na ostatnim piętrze, pracownię ma Arkadek, jej młodszy brat, socrealistyczny malarz. Ojciec zginął podczas nalotu, ją i brata matka zamknęła w piwnicy, aby nie brali udziału w powstaniu. Staropanieństwo Sabiny budzi w domu coraz większy niepokój. Ona zaś skrycie podkochuje się w dyrektorze Barskim, swoim szefie.W końcu zjawia się adorator idealny. Przystojny, szarmancki, czytający w jej myślach. I chcący się żenić. Przedtem jednak prosi, by młoda narzeczona wyświadczyła mu pewną przysługę. Na piśmie. A właściwie, żeby wyświadczała ją raz na tydzień...

    Rewers2009
    3,7