Bookbot

Jak przestałem kochać design

Valutazione del libro

Maggiori informazioni sul libro

Zmarnowałem dzieciństwo i młodość. Nie słuchałem Stones�w ani Depeche Mode. Moimi rockmanami byli graficy. Do domu architekta, Piotra Wichy, nie mają wstępu kapcie, pufy ani meblościanki. Po podłodze stukają drewniaki, zdobyte cudem odrzuty z eksportu. Plakaty Świerzego, klocki Lego, deska kreślarska ojca i rubryka Wybraliśmy dla Ciebie w piśmie Ty i Ja to pilnie strzeżone przycz�łki w wojnie z peerelowską brzydotą. Potem syn architekta zostaje projektantem. W kraju zmienia się system. Wr�g jednak pozostaje ten sam, jest tylko bardziej krzykliwy. Nasze logoski są za małe! - denerwują się klienci. W mediach emocje wypierają fakty, a rozmowy o kolorach wciąż przyprawiają grafik�w o zawał serca. Zakochaj się w designie - zachęcają ekrany w warszawskich tramwajach. Starannie zaprojektowane wnętrza dyscyplinują gości skuteczniej niż ochrona przy wejściu. Ktoś kiedyś m�wił, że design miał zmieniać świat na lepsze? Te kr�tkie, finezyjne teksty są jak obrazki z kalejdoskopu - przegląda się w nich estetyczne oblicze Polski ostatnich czterdziestu lat. Łączą je poczucie humoru, erudycja i literacki talent autora. Marcin Wicha pokazuje, że design nie jest tak niewinny, jak by się mogło zdawać. Ale że choć w projektowaniu zdarzają się groteskowe sytuacje, nie przestaje ono być fantastycznym zajęciem.

Pubblicazione

Acquisto del libro

Jak przestałem kochać design, Marcin Wicha

Lingua
Pubblicato
2018
product-detail.submit-box.info.binding
(In brossura)
Ti avviseremo via email non appena lo rintracceremo.

Metodi di pagamento

3,9
Molto buono
2044 Valutazioni

Qui potrebbe esserci la tua recensione.

Titolo
Jak przestałem kochać design
Lingua
Polacco
Editore
Karakter
Pubblicato
2018
Formato
In brossura
Pagine
264
ISBN10
8365271699
ISBN13
9788365271693
Serie
Valutazione
3,85 su 5
Descrizione
Zmarnowałem dzieciństwo i młodość. Nie słuchałem Stones�w ani Depeche Mode. Moimi rockmanami byli graficy. Do domu architekta, Piotra Wichy, nie mają wstępu kapcie, pufy ani meblościanki. Po podłodze stukają drewniaki, zdobyte cudem odrzuty z eksportu. Plakaty Świerzego, klocki Lego, deska kreślarska ojca i rubryka Wybraliśmy dla Ciebie w piśmie Ty i Ja to pilnie strzeżone przycz�łki w wojnie z peerelowską brzydotą. Potem syn architekta zostaje projektantem. W kraju zmienia się system. Wr�g jednak pozostaje ten sam, jest tylko bardziej krzykliwy. Nasze logoski są za małe! - denerwują się klienci. W mediach emocje wypierają fakty, a rozmowy o kolorach wciąż przyprawiają grafik�w o zawał serca. Zakochaj się w designie - zachęcają ekrany w warszawskich tramwajach. Starannie zaprojektowane wnętrza dyscyplinują gości skuteczniej niż ochrona przy wejściu. Ktoś kiedyś m�wił, że design miał zmieniać świat na lepsze? Te kr�tkie, finezyjne teksty są jak obrazki z kalejdoskopu - przegląda się w nich estetyczne oblicze Polski ostatnich czterdziestu lat. Łączą je poczucie humoru, erudycja i literacki talent autora. Marcin Wicha pokazuje, że design nie jest tak niewinny, jak by się mogło zdawać. Ale że choć w projektowaniu zdarzają się groteskowe sytuacje, nie przestaje ono być fantastycznym zajęciem.