Bookbot

Msza za miasto Arras

Valutazione del libro

Maggiori informazioni sul libro

Strhující nadčasowy opowieść o ludzkich namiętnościach, nienawiści, pragnieniu władzy, tchórzostwie i odwadze osadzona w średniowiecznym Arrasie. Zaraza, która dotknęła to miasto w 1458 roku, zmniejszyła liczbę jego mieszkańców o jedną piątą, a kilka lat później znów zaczęli umierać ludzie — tym razem nie z powodu zarazy, ale z winy własnego fanatyzmu, głupoty oraz różnych przemocowych i nienawistnych cech charakteru. Powszechna złość i przemoc nie oszczędzają żadnej grupy mieszkańców miasta — ani kobiet, ani mężczyzn, dzieci, ani starców, Żydów, prostych ludzi, ani szlachty; brutalna śmierć dosięgnie nawet miejskiego kata... Jednak tak jak przed laty wyczerpała się zaraza, tak i przemoc ustąpi zmęczeniu i smutkowi. I chociaż miastu przebaczy i pobłogosławi sam biskup utrechcki David, wszyscy mieszkańcy Arras oraz narrator wydarzeń Jan wiedzą, że ich przeszłości nikt nie zdejmuje z nich, że "co się stało, to się stało, a co było, to było".

Acquisto del libro

Msza za miasto Arras, Andrzej Szczypiorski

Lingua
Pubblicato
1990
Ti avviseremo via email non appena lo rintracceremo.

Metodi di pagamento

3,8
Molto buono
40 Valutazioni

Qui potrebbe esserci la tua recensione.

Titolo
Msza za miasto Arras
Lingua
Polacco
Editore
SAWW
Pubblicato
1990
Pagine
191
ISBN10
8385066578
ISBN13
9788385066576
Serie
Prima pubblicazione
1971
Titolo originale
Msza za miasto Arras
Valutazione
3,8 su 5
Descrizione
Strhující nadčasowy opowieść o ludzkich namiętnościach, nienawiści, pragnieniu władzy, tchórzostwie i odwadze osadzona w średniowiecznym Arrasie. Zaraza, która dotknęła to miasto w 1458 roku, zmniejszyła liczbę jego mieszkańców o jedną piątą, a kilka lat później znów zaczęli umierać ludzie — tym razem nie z powodu zarazy, ale z winy własnego fanatyzmu, głupoty oraz różnych przemocowych i nienawistnych cech charakteru. Powszechna złość i przemoc nie oszczędzają żadnej grupy mieszkańców miasta — ani kobiet, ani mężczyzn, dzieci, ani starców, Żydów, prostych ludzi, ani szlachty; brutalna śmierć dosięgnie nawet miejskiego kata... Jednak tak jak przed laty wyczerpała się zaraza, tak i przemoc ustąpi zmęczeniu i smutkowi. I chociaż miastu przebaczy i pobłogosławi sam biskup utrechcki David, wszyscy mieszkańcy Arras oraz narrator wydarzeń Jan wiedzą, że ich przeszłości nikt nie zdejmuje z nich, że "co się stało, to się stało, a co było, to było".