Maggiori informazioni sul libro
Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna. W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie. Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.
Acquisto del libro
RZECZY KTÓRYCH NIE WYRZUCIŁEM, Marcin Wicha
- Lingua
- Pubblicato
- 2017
- product-detail.submit-box.info.binding
- (Copertina rigida)
Metodi di pagamento
Qui potrebbe esserci la tua recensione.
- Lingua
- Polacco
- Autori
- Marcin Wicha
- Editore
- Karakter
- Pubblicato
- 2017
- Formato
- Copertina rigida
- Pagine
- 184
- ISBN10
- 8365271389
- ISBN13
- 9788365271389
- Serie
- Tag
- Saggistica, Arte / Cultura, Scienze sociali, Tema stórico, Storia, Storie vere, Biografie, Tematica filosofica, Architettura, Architettura e urbanistica, Filosofia, Narrativa contemporanea, Autobiografie e memorie, Giornalismo d’opinione & Saggi, Reportage letterario, Letteratura polacca, Polonia
- Prima pubblicazione
- 2017
- Titolo originale
- Rzeczy, których nie wyrzuciłem
- Valutazione
- 4,05 su 5
- Descrizione
- Co zostaje po śmierci bliskiej osoby? Przedmioty, wspomnienia, urywki zdań? Narrator porządkuje książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę. Jednocześnie rekonstruuje jej obraz – mocnej kobiety, która w peerelowskiej, a potem kapitalistycznej rzeczywistości umiała żyć wedle własnych zasad. Wyczulona na słowa, nie pozwalała sobą manipulować, w codziennej walce o szacunek – nie poddawała się. Była trudna. Była odważna. W tej książce nie ma sentymentalizmu – matka go nie znosiła – są za to czułość, uśmiech i próba zrozumienia losu najbliższej osoby. Jest też opowieść o tym, jak zaczyna odchodzić pierwsze powojenne pokolenie, któremu obiecywano piękne życie. Właśnie tak gorszyła zacne panie. Warczała na nauczycielki. Pacyfikowała sprzedawców. Kazała milczeć antysemickim taksówkarzom. Nie reagowała na nasze: „Po co to robisz?”.





